Wizz Air rozważa likwidację części połączeń do Podgoricy w rozkładzie na przyszły rok, a w grę wchodzą też trasy z Polski — minionego lata węgierski przewoźnik latał do czarnogórskiej stolicy aż z sześciu polskich lotnisk. Negocjacje w sprawie przyszłorocznej siatki potwierdził Roko Tolić, dyrektor generalny operatora czarnogórskich lotnisk, w programie „Boje jutra” telewizji Vijesti. O rozmowach o wycofaniu części kierunków informował wcześniej branżowy serwis lotniczy EX-YU Aviation.
W sezonie letnim siatka obejmowała sześć portów w Polsce — cztery z nich były nowością tego roku:
Żaden inny rynek nie miał tak szerokiej oferty do Podgoricy i na żadnym konkurencja nie była tak ostra. Bezpośrednie loty do Czarnogóry oferował bowiem również Ryanair, który obsługiwał cztery trasy: z Gdańska, Krakowa, Poznania i Wrocławia.
Pod koniec marca Wizz Air otworzył w Podgoricy bazę operacyjną z dwoma Airbusami A321neo i uruchomił 17 nowych tras, łączących czarnogórską stolicę m.in. z Paryżem, Barceloną, Rzymem, Hamburgiem i Bazyleą. Część z nich osiąga wyniki poniżej oczekiwań przewoźnika.
Zamiast utrzymywać mniej popularne kierunki, linia chce przesunąć samoloty na połączenia, na których liczy na większe zainteresowanie pasażerów.
Wizz Air nie ujawnił listy kierunków przeznaczonych do likwidacji ani liczby tras, które mogą zniknąć. Z polskich połączeń w najtrudniejszej sytuacji są te, na których przewoźnik rywalizował bezpośrednio z Ryanairem, czyli Gdańsk, Poznań i Wrocław — na każdym z tych lotnisk pasażerowie mieli do wyboru dwóch tanich przewoźników na tej samej trasie. Rzeszów, Katowice i Warszawa były wyłącznie w siatce Wizz Aira.
Policz czas przelotu i odległość między dowolnymi miastami świata.
Otwórz kalkulator czasu lotu →Przydatna wiedza zanim wyruszysz w podróż.